czwartek, 7 października 2010

Znowu szkoła..

Moje rozpoczęcie roku już w tą sobotę. Cieszę się cholernie ;]  tym roku się zawzięłam i będę chodzić. W sobote we Wrocławiu aż dwa super koncerty. Po dwóch stronach miasta i o tej samej porze. Różnica tylko w cenie. Wybór cięzki, ale wezmę to systemem. Najpierw na tańszy, czyli ten:
A potem szybciutko za zakończenie tego, z nadzieją, że będą już wpuszczać za darmo:
W następnej notce o jeszcze ciekaszym wydarzeniu we Wrocławiu ;] Kończąc, moja interpretacja grzecznej uczennicy.
I wersja bad. Przy okazji premiera nowych martensów.

Sukienka Atmosphere szafa.pl 18 zł
Pasek lumpek 8 zł
Opaska 9 zł
Nerdy szafa.pl wymiana
Bale bazarro 29 zł
Pieszczocha męża ;]
Martensy allegro 103 zł

Edit: Wiem, że te pończochy nie wyglądają dobrze, ale bez nich moje posiniaczone nogi wyglądałyby jeszcze gorzej.

poniedziałek, 27 września 2010

Umbrella !

Ponieważ cały mój dom jest teraz w kawałkach (remont), nie mam czasu na żadne zdjecia, a i pisać za bardzo się nie chce. Pokaże więc zdjęcie mojej parasolki, zrobione już jakis czas temu. Wydałam na nią horrendalną sumę 80 zł,a teraz na allegro można ją podobno dorwać za ok 35 zł. No cóż, zakochałam się w niej od pierwszego wejrzenia, musiałam ją kupić i mówie z ręką na sercu-nie żałuję, chociaż wykonanie pozostawia trochę do życzenia.


parasolka  Planeta Design allegro

niedziela, 5 września 2010

Wypiek namber łan

Już jakiś czas temu, obiecałam sobie, ze co sobotę będę piec ciasto. I dotrzymuję obietnicy. Był już sernik, jabłecznik, biszkopt z owocami, kruche ciasteczka teraz czas na drożdżala. Tego ciasta boję się najbardziej, choć o dziwo, za każdym razem mi wychodzi. Talent kulinarny chyba odziedziczyłam po babci, z czego mój mąż jest bardzo rad. Wracając do ciast, za każdym razem chciałam cyknąć fotkę, ale jak już zapach był w całym domu, a oczom moim ukazał się śliczny placek, od razu była pałaszowany. Zdjeć okruszków wstawiać nie będę. Dziś w porę sobie przypomniałam i prezentuję: Ladies and Gentleman, ciasto drożdżowe ze śliwkami i kruszonką.
A oto przepis sciągnięty z bloga moje wypieki

Składniki na zaczyn:
  • 4 łyżeczki suchych drożdży (16 g) lub 32 g drożdży świeżych
  • 1/2 szklanki letniego mleka
  • 1/2 szklanki mąki pszennej
  • 1/4 łyżeczki cukru
Ponadto na ciasto:
  • 1/2 szklanki letniego mleka
  • 1/2 szklanki cukru
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii lub kilka kropel aromatu waniliowego
  • otarta skórka z połowy cytryny
  • szczypta soli
  • 1/4 kostki rozpuszczonego masła
  • 1 jajko
  • 1 żółtko
  • 2 i 3/4 szklanki mąki pszennej
  • śliwki węgierki, około 1 kilograma
I na kruszonkę:
  • 180 g mąki pszennej
  • 100 g cukru
  • cukier waniliowy - 16 g
  • pół kostki roztopionego masła
  • 1/4 łyżeczki cynamonu
Przygotować zaczyn. Do dużego naczynia wlać mleko i dodać drożdże. Dodać mąkę, cukier i wymieszać. Przykryć i zostawić do podwojenia objętości. Po tym czasie dodać pozostałe składniki i wyrobić. Ciasto powinno być miękkie i elastyczne. Przykryć i zostawić do wyrośnięcia na około godzinę czasu, aż podwoi objętość.
W międzyczasie przygotować kruszonkę. Mąkę wymieszać z cukrem, cukrem waniliowym i cynamonem, zalać gorącym i roztopionym masłem. Dobrze połączyć i zrobić kruszonkę.
Na blachę wyłożyc papier do pieczenia, na niego ciasto, na ciasto sliwki, skorkami do dołu, posypać kruszonką i odstawić do wyrośnięcia na pół godziny.
Piec w temperaturze 180°C przez około 45 minut, aż kruszonka lekko się zarumieni, do tzw. suchego patyczka.


Jeszcze jedno bez mojej krzywej japony ;)

czwartek, 26 sierpnia 2010

PopArtBox

We Wrocławiu jest jedno cudowne miejsce, o którym muszę tu napisać. Jest to Dworzec Świebodzki. W nieużytkowanym od 1991 budynku dworca są knajpki, sklepy, teatr i bardzo duży fajny lumpex. Ale nie o tym. Co niedziela od peronów aż po tory kolejowe włącznie rozbijają swe stragany sprzedawcy.
Tak to wygląda

Można kupić dosłownie wszystko, rzeczy nowe  w standardowych, bazarowych cenach są na początku, a im dalej tym taniej. Tam gdzie najtaniej najbardziej lubię kupować:) Na samym końcu już bez budek czy pawilonów, ludzie rozkładają wszystko wprost na torach. Kosmetyki, sprzęty agd, rowery, ubrania, narzędzia po prostu WSZYSTKO. To tu znalazłam bardzo wiele perełek z mojej kolekcji kasetowo-winylowej w cenach od 0,20 zł do 10 zł. Stąd też pochodzi to pudełeczko firmy FLO. Trzymam w nim mojego biżuteryjne skarby. A wydałam na nie aż 4 złote polskie.

wtorek, 24 sierpnia 2010

Z twarzą Marylin Monroe

I Audrey Hepburn.Zacznę od tego, że jestem hakerem. Mistrzynią po prostu. Oszukałam wszystkie seriale PS i wreszcie moge pokazać te miliony zakupionych przeze mnie rzeczy i wzbogacać notki zdjęciami własnego autorstwa. Na poczatek sukienka marzenie. Szukałam jej bardzo długo,a gdy już znalazłam, to w rozmiarze 34... Jednak chęć jej posiadania byłą silniejsza. Stwierdziłam, że ponieważ jest gorsetowa, szyta z koła, jej poszerzenie bedzie proste. Trójkąt czarnej bawełny wszyłam w tył i jest M :)






Sukienka jest idealna na upały, bawełniana, przewiewna, po prostu cud miód. Do niej dobrałam panterkową opaskę o bardzo podobnym wzorze, co niestety rzadko się zdarza i kolczyki wisienki. Owoc drewniany, listek plastikowy.

niedziela, 22 sierpnia 2010

Otagovana

Zostałam zaproszona do tej zabawy przez Katalinę.


Zasady:
1. Napisz, kto przyznał Ci tę nagrodę.
2. Wymień 10 rzeczy, które lubisz.
3. Przyznaj tę nagrodę 10 innym blogerom i poinformuj ich komentarzem


kolejność przypadkowa


ad1
a/ jeść
b/ kupować ubrania, dodatki i wszystkie te babskie sprawy
c/ dobrze się bawić
d/ papierosy i czystą wódkę
e/ poczytać dobrą książkę
f/ seks
g/ moich przyjaciół
h/ punk rock, generalnie muzyka
i/  dobry film (Burton, Tarantino, Copolla)
j/ pływać


Ale się przy tym namęczyłam. A pewnie za 2 dni stwierdze, że jednak coś lubie bardziej od tego co wpisałam. Do zabawy taguje:


Antywieszak
Czapki z głów
Sheila
Vida-fox
Retrostyl
Fizia Pończoszanka
Moda styl
Ewelina
Oldrockstar
Maja

Fotka tak bardziej z dupki, żeby łyso nie było ;)

sobota, 21 sierpnia 2010

Pasjonarnia

Jakis czas temu odkryłam internetową pasmanterię PASJONARNIA. Zachwycona guzikami złożylam zamówienie. Przyszło niedawno, więc czas się pochwalić. Na razie na surowo, ale pomysły gdzie je przyszyć mam już w głowie i gotowe rzeczy są tylko kwestią czasu. Musze dodać, że sprzedawczyni, Pani Katarzyna Muszyńska to bardzo miła i wyrozumiała istota, więc zapraszam wszystkich do zakupów w tym internetowym sklepiku.

A tak to wygląda.









I żeby już była cała kolekcja moich guziczków w tym poście, dodaje fotkę tych które już znalazły swoje miejsce na czarnej koszuli.



Edit:
Z ostatniej chwili Marzenie me.