
Dziś znalazłam świetna strone ze zdjeciami i ilustracjami uczesań rodem z lat 20 i 30 ubiegłego stulecia. Link do lat 20
http://www.hairarchives.com/private/1920s.htm I do lat 30.
http://www.hairarchives.com/private/1930snew.htm.

Te pozornie naturalnie wygladajace fryzury w rzeczywistosci wymagały wielu zabiegów fryzjerskich. Pudrowano je, aby nie utracily blasku, a nawet wkladano w srodek uczesania poduszeczki podtrzymujace misterne konstrukcje.
Na poczatku lat 20 ideałem wielu młodych kobiet stała się bohaterka głośnej wówczas powieści Victora Margueritte’a „La garçonne”, przypominająca wyglądem i zachowaniem młodego chłopca. Wszystkie modne Panie pozbywały się długich splotów na rzecz fryzur z krótkich włosów.
Za autora tej epokowej innowacji uważany jest Antoni Cierplikowski – Antoine, pracujący w Paryżu fryzjer pochodzący z Sieradza, który w taki sposób uczesał i odmłodził jedną z francuskich aktorek.
Włosy obcinano „na pazia”, do wysokości uszu czy brody, z równą grzywką na czole lub zupełnie po męsku, z przedziałkiem z boku i podgolonym tyłem, za to z zakręconymi na policzkach „pejsikami”.

Po wielkim kryzysie 1929 roku, zmieniła się damska moda a także niektóre kobiece obyczaje. „Wyzwoloną chłopczycę”, szalejącą na dansingach, zastąpiła w następnej dekadzie kobieta dystyngowana. Panie nosiły włosy dłuższe, starannie ułożone w pukle i fale, a nienaganny wygląd uczesania zapewniała „wieczna” ondulacja parowa lub elektryczna. Najmodniejsze były włosy blond, uzyskiwane często przy pomocy płynów rozjaśniających. Na czasie byly tez coraz to dziwniejsze kapelusze, czesto z woalka, maskujaca mankamenty twarzy i podtrzymujące siatki na włosy.

(zdjecie z diaryofavintagegirl.blogspot.com)
W 1936 roku pisano "O jednolitości fasonu w ogóle nie ma mowy. Są kapelusze z filcu o główkach jak meloniki albo w stylu Gainsborough /.../Jeszcze inne sterczą wysoko nad czołem jak rosyjski kokosznik albo czapka grenadiera."
Znalazłam kilka filmików pokazujących jak wykonać tego typu fryzure. Wrzucam tu jeden z nich.